banner_kn

Czy możemy być dumni z polskich produktów? Czy kupując polskie produkty przyczyniamy się do szybszego rozwoju rodzimej gospodarki i wpływamy na poprawę jakości naszego życia? Tak – przekonują razem polscy przedsiębiorcy oraz  Fundacja organizująca program „Kupuj Nasze.PL”.

„Kupuj Nasze – są powody do dumy” jest bezprecedensowym wydarzeniem komunikacyjnym, które łączy w sobie kampanię społeczną, serial reklamowy oraz program edukacyjny.

Nadrzędnym celem projektu jest przełamanie barier i stereotypów dotyczących jakości polskich produktów oraz zmiana mentalności Polaków, w której rodzimy wyrób wciąż postrzegany jest jako coś gorszego. Działania pod hasłem „Kupuj Nasze – są powody do dumy” mają zbudować wśród Polaków postawę patriotyzmu konsumenckiego, a tym samym promować jakość naszych towarów i wspomóc polskie firmy w czasie kryzysu.

- Moment na organizację tego typu przedsięwzięcia został wybrany nieprzypadkowo. Właśnie teraz potrzebne nam jest silne wsparcie rozwoju polskich produktów, aby nie zatraciły one tempa, które uzyskały przez ostatnie lata, – przekonuje Jacek Sadowski, inicjator kampanii „Kupuj Nasze – są powody do dumy”.

Po 20-latach funkcjonowania w warunkach wolnej gospodarki, polskie produkty skutecznie zdobywają segmenty premium, dóbr luksusowych i rozwiązań specjalistycznych, ale polskie firmy wciąż jeszcze borykają się z problemem percepcji jakości. Nadrzędnym celem rozpoczynającej się kampanii jest przełamanie barier i stereotypów dotyczących jakości polskich produktów, a tym samym realny wpływ na kondycję polskiej gospodarki.

Kampania jest prowadzona na kilku obszarach. Jej pierwszym etapem jest ogólnopolska kampania społeczna. Drugi etap to kampania reklamowa polskich firm, bazująca na motywach komunikacyjnych kampanii społecznej. Trzeci etap projektu to ogólnopolski program edukacyjny pokazujący Polakom w jaki sposób codzienne decyzje zakupowe mogą przełożyć się na poprawę jakości ich życia.


Komentarze (32) w “Są powody do dumy!”

  1. Asia napisał(a):

    A proszę mi wytłumaczyc jak mam kupowac “nasze” skoro na większości produktów dostępnych w dyskontach np.lidl biedronka widnieje napis ” wyprodukowano w UE dla…”.Wiedząc,że większosc ludzi zaopatruje sie w tego rodzaju sklepach(przynajmniej na co dzień) to ta akcja wydaje się nieco dziwna.Klient nawet gdyby chciał to nie ma możliwości stwierdzenia pochodzenia produktu.

  2. michal napisał(a):

    Jest kilka sposobów rozpoznania polskiego produktu. Jednym z nich jest kod kreskowy rozpoczynający się od cyfr 590, a poza tym adres producenta. Jeżeli na produkcie znajdują się te dane to z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że jest to produkt polski. Stuprocentową gwarancję daje na to znak naszej fundacji jeżeli mieści się na produkcie.

  3. Piotr napisał(a):

    Ja jeszcze z takim znakiem się nie spotkałem. Uważam, że taka kampania powinna przynieść efekt, przede wszystkim wytłumaczy dlaczego powinniśmy zwracać uwagę na to co kupujemy. Od zawsze staram się wspierać naszych producentów a prawda jest taka, że polskie produkty są naturalne w przeciwieństwie do marek zagranicznych w tej samej cenie. Wszystko co polskie ma smak i styl i ja z tego jestem dumny.

  4. Gość napisał(a):

    Kilka spraw i pytań:

    1. Czy takie znakowanie produktów etykietami typu “produkt polski” etc jest zgodne z wytycznymi UE ? O ile pamięć mnie nie myli UE właśnie tępi takie rzeczy… Czy może jestem w błędzie ?

    2. Skąd mam wiedzieć które produkty są polskie ?
    Które są w 100% polskie ? (polski udziałowiec, polska firma, polscy pracownicy, polskie surowce, etc - słowem: mój pieniądz pozostaje w kraju)

    3. Skąd mam wiedzieć które produkty są [b]częściowo[/b] polskie ?
    Np. są produkowane z polskich surowców i przez polaków, ale część zarobionych pieniędzy idzie za granicę do wielkich nie polskich korporacji…

    4. Na zakończenie to powiem, ze widziałem wykałaczki z kodem kreskowym 590…. z napisem “wyprodukowano w chinach dla…”

  5. adam napisał(a):

    kupuje bezposrednio u producenta np. zywnosc/mleko prosto od krowy,jaja od kury,mieso i wedliny z malej przetworni,kodow kreskowych nie wymagam bo ‘producentki’-krowy i kury widze podczas produkcji,,kupilem tez kawalek gruntu rolnego i uprawiam warzywa,owoce/z nadwyzki robie wino na wlasny i rodziny uzytek/—i tak juz od ponad 10 lat tj. od czasu gdy w rodzinie stwierdzilismy bardzo nie korzystne skutki spozywania artykolow produkowanych masowo/konserwanty,barwniki,wypelniacze,polepszacze!!!i.t.p./Ubiory-bawelna/niestety/len,welna?/pewnie z Australii,gorzej jest z telewizorami,samochodami i etcetera ,bo tego towaru to Naszego chyba juz, ani jeszcze niema!P.S.moj wnuczek radzi mi wykuc miecz,tarcze i helm i kupic konia a potem “hajda” na…no wlasnie na kogo i gdzie?Zapmnialem,ale to zmartwienie tych co do wladz wybieralem.

  6. Maksymilian napisał(a):

    Czy mi się wydaje czy wykasowano tutaj jeden (wg mnie sensowny) post?

  7. Maksymilian napisał(a):

    A jednak nie został chyba wykasowany… po prostu czeka on chyba na sprawdzenie… Ciekawe czy zostanie zaakceptowany.

  8. michal napisał(a):

    Odpowiadając na pytania powyżej:

    1. Unia nie zezwala państwom członkowskim na podkreślanie przewagi rodzimych wyrobów, która wynikać miałaby z ich pochodzenia. Dotyczy to jednak działania władz, a nie prywatnych podmiotów.

    2. W działaniu Fundacji przyjmujemy, że polski produkt to taki, który został wytworzony przez polską firmę, czyli taką, której większość kapitału i ostateczna decyzyjność leżą w polskich rękach. W 100% potwierdza to nasz znak na danym produkcie.

    3. W dzisiejszym, zglobalizowanych świecie trudno oczekiwać żeby jakiś produkt był w stu procentach polski. Poza kryterium kapitału i decyzyjności firmy, przyjmujemy, że polski produkt to taki, którego całościowy koszt wytworzenia w min. 51% powstał na terenie RP.

    4. Zgadza się - kod kreskowy zaczynający się od liczby 590 nie jest stuprocentową gwarancją polskiego pochodzenia produktu. W definicji Europejskiego Kodu Towarowego (EAN) przeczytać można, że kod ten “nie oznacza kraju pochodzenia towaru lub firmy, lecz jedynie numer organizacji krajowej, w której dany produkt jest zarejestrowany”. Gwarancję daje natomiast znak Kupuj Nasze.PL

  9. Zuzanna napisał(a):

    Widziałam znak na jakimś makaronie czy ktoś widział go na innych produktach? A jak jest np. z produktami niespożywczymi też mogą dostać taki znak? Np. Obuwie czy ubrania?

  10. Anna napisał(a):

    Bardzo podoba mi się ta akcja. Już nie raz wcześniej się zastanawiałam jak przekazać Polakom, zwłaszcza tym, którzy szukają najtańszych produktów, że kupując polskie wyroby, wzmacniamy naszą gospodarkę.

    Tylko jak rozpoznać, że dany produkt jest rzeczywiście polski? Jak rozpoznać, że kiedyś polska firma to dziś przewaga kapitału zagranicznego, a surowce do wyrobów są importowane? W obu przypadkach nie gwarantują nam tego kody jak napisano wyżej.

    A co z akcją Teraz Polska? Umarła śmiercią naturalną. Znakowanie produktów dało jedynie początkowo rezultat.

    Dla mnie najgorsze jest to, że ceny polskich produktów są wysokie, mimo, że niejednokrotnie wyroby są znacznie lepszej jakości. Np. wyroby emali. Całkiem niedawno nawet emalia wygrała proces z firmą, króta pod analogicznym znakiem formowym sprzedawała importowane z Chin tańsze wyroby, które jakością mocno odbiegały od naszej rodzimej produkcji. A sprzedawały się świetnie, bo były tańsze.

    Jak wzbudzić w Polakach stałą energię oraz utrwalić ideę popierania polskości, skoro od tylu lat byliśmy zapatrzeni w zachód?

    Z przyjemnością popieram tą akcję. Wierzę, że jesteśmy gotowi się przebudzić, by zobaczyć jak jest to dla nas ważne.

  11. Filip napisał(a):

    Czy moglibyście na stronie zacząć wyszczególniać, jakie produkty są objęte akcją? Żebym mógł ich wypatrywać na półkach i kupować.

  12. Karol napisał(a):

    Powinna powstać i być promowana lista wyrobów produkowanych w Polsce. Konkretnie np. jaki model telewizora LG jest produkowany w Polsce, jakie pralki różnych marek są produkowane w Polsce itp. itd. a takie ogólne hasełka i propagandowe okrzyki nic konkretnego nie zmienią …

  13. Zuzanna napisał(a):

    Pewnie taka lista załatwiłaby sprawę, ale ważny jest też przekaz, że na kupowaniu polskich produktów nie stracimy a możemy dużo zyskać i takie informacje widziałam w dziale raporty. Jeśli powstanie dział polskie produkty to super, jestem za!

  14. bartosz napisał(a):

    BRAWO!!
    bardzo podoba mi sie inicjatywa

  15. Anna napisał(a):

    W 2000 roku ze względu na bum kapitału zagranicznego podupadły poskie sklepy, bo przecież dostaliśmy wspaniałe markety. Ale słuszność też w tym, że markety są wygodne.

    A czy ktoś wie ilu polskich producentów i hurtowników straciło płynność finansową lub ogłosiło upadłość dlatego, że dostarczali towary do marketów? A czemu? Bo wynegocjowane przez markety długie terminy płatności, niskie ceny oraz gwarancje zwrotów towarów jeśli się nie sprzedadzą doprowadziły do katastrofy tych firm. Ale dlaczego poszli na takie układy?

    Bo do polskich sklepów nagle ludzie przestali przychodzić.

    Były jednak firmy, które w tamtym okresie zwróciły się w stronę nie półek marketowych, a eksportu, a pewnych towarów nie można było w marketach dostać - i może właśnie dlatego przetrwały. Ale czy to nie jest śmieszne, że bywało, że polscy producenci eksportowali 80-90% swojej produkcji?

    Poniekad uważam, że sami pomogliśmy zniszczyć nasz rynek.
    Nie raz słyszałam “idź do marketu tam dostaniesz taniej”.

    1. Kupujcie jak najwięcej w polskich osiedlowych sklepach
    2. Szukajcie polskich producentów
    3. Zwracajcie uwagę na jakość produktu - jeśli jest przeciętna niemal gwarantuje to produkcje w Chinach :) chociaż i tam są produkowane wyroby wyższej jakości.

    Fakt nie jestesmy w stanie nie kupować chińszczyzny. Większość marek odzieżowych ofertuje tylko import.

    A czy wiecie, że dotąd produkowane w Polsce produkty z racji obniżenia kosztów są już produkowane poza granicanmi? Taką decyzję podjął jeden z wiodących polskich producentów sprzętu AGD. I natychmiast (oczywiście tylko wg. mnie odbiło się to na jakości). Ale może to dlatego, że aby być wiodącycm trzeba było koszty z produkcji przenieść na koszty marketingu, bo reklama kosztuje niemało.

    Ale to tylko i wyłącznie moje spostrzeżenia i domysły.

    Jedno wiem jednak na pewno.
    Jeśli chcemy coś zmienić, a nie tylko pisac i mówić o tym od czasu do czasu, to musimy na prawdę w to uwierzyć i codziennie szerzyć tą ideę, bez wstydu! Żadne listy i spisy produktów nie pomogą.

    Ja wierzę mocno od dawna, i od dawna szukam tego co nasze, polskie, własne i chociaż nie zawsze się to udaje, nie poddaję się.

    Po prostu powiedz koleżance, koledze, że oni też mogą pomóc.
    Wytłumacz im dlaczego to takie ważne.

  16. Maksymilian napisał(a):

    Jak tak czytam te posty to przychodzą mi do głowy dwie kwestie:

    1. Wielu ludzi tak narzeka na zagraniczne hipermarkety… Ale czemu jakoś nie powstają Polskie hipermarkety? W okolicy widuję tylko “oszołoma”, “eklerk”, “desko”, “dla idiotów”.

    2. Zauważyliście, ze pewna sieć skelpów z elektroniką ma zwyczaj często żartować z Polaków? Nie jeden raz, ale kilka… i zawsze potem przeprosiny lecą i zapewnienia, ze więcej takich rzeczy nie będzie…

    … wiem jedno, w tym sklepie nie będzie kupowało wielu moich znajomych.

  17. beata napisał(a):

    Bardzo podoba mi się komentarz Anny, Kampania może otworzy oczy tym, którzy wciąż żyją w czasach, kiedy to zagraniczne towary były jedynymi dobrej jakości, choć tak naprawdę nigdy tak nie było! Jedynie nasza polska mentalność sprawiała, że postrzegaliśmy je jako najlepsze:/ Przyszedł czas żeby to zmienić, więc kupujmy polskie bo warto!

  18. Agnieszka napisał(a):

    Bardzo popieram takie akcje, mam nadzieje że przyniesie pozytywne skutki. Uważam że wszystkie polskie produkty powinny posiadać znak szczególny np. dobre bo polskie (ten napis widziałam na mleku) albo polskie jest najlepsze (oczywiście to tylko przykłady) nie chciałabym aby napis wyglądał mniej więcej tak: polskie - the best. Produkty były by bardziej widoczne, bo kto ma teraz czas na szukanie jednego produktu, bierze pierwszy z brzegu i płaci w kasie. Uważam że “nasza polskość” wciąż jest za słaba.

  19. Jacek napisał(a):

    Ja będe sprawdzał co jest z Polskich fabryk i robia to polscy fachowcy nie bede jadł niemieckiego shitu.

  20. artur napisał(a):

    Niestety jak chciałem ostatnio kupić polską rybę na obiad w hipermarkecie to się okazało że wszystko jest z Wietnamu, Chin itp. To mnie zszokowło! Mamy morze a nawet Dorsz był importowany! Nie było ani jednej “naszej” ryby!

  21. beata napisał(a):

    Artur może jest to problem tego, że polskie produkty nie chcę wchodzić na półki do hipermarketów. Tam konkurencja cenowa nie idzie w parze z jakością bo jak wiadomo produkcja w Chinach jest tańsza więc i produkt jest tańszy. Jednak taki towar jak świeże ryby to tylko nasze:) No chyba, że szukałeś mrożonych:)

  22. Tomek/ POznań napisał(a):

    PRZYPOMINAJMY RÓWNIEŻ O NASZYCH WSPANIAŁYCH JAKOŚCIOWO PRODUKTACH Z CZASÓW PRZEDWOJENNYCH - WTEDY TO BYŁY POWODY DO DUMY - PRODUKOWALIŚMY NOWOCZESNE SAMOCHODY, SAMOLOTY SPRZĘT ELEKTROTECHNICZNY… - TO MOZE BYĆ TAKI NASZ FUNDAMENT…

  23. Tomek/ POznań napisał(a):

    PRZYKŁAD - jogurty - tak łatwo jest kupić polski jogurt:) ale niestety masa ludzi bierzez jakieś danonki czy inny shit..

  24. Kacper napisał(a):

    Kiedyś już słyszałem o takich akcjach, ale było tyle tych znaków polskiego produktu, że spasowałem i pomyślałem “Jesli wiekszosc tych produktow sa zagraniczne, to czemu ja mam robic cos w dobrej intencji jezeli pojdzie to na marne?”

    Ciesze sie ta akcja i bede ja wspieral kupujac polskie.

  25. HIM napisał(a):

    a ja chcę jedynie Imię i Nazwisko aktorki “artystki” z reklamy ;(

  26. Magda napisał(a):

    Fajnie by było gdyby polskie produkty były bardziej dostępne, bo u nas w okolicy to większośc chińskich produktów i trzeba się nieźle nachodzic żeby dostac coś polskiego

  27. ja napisał(a):

    na paście BHP jest ten znak :) ja kupuję :)

  28. CWS napisał(a):

    PAMIĘTAJCIE:

    nawet jeżeli sprawdzenie czy dany produkt jest polski (mam wrażenie że dla niektórych jest to uciążliwe) to jest to żaden wysiłek w porównaniu z tym co dla Kraju robili nasi Dziadkowie…;)

  29. Arek 2012 napisał(a):

    A ja muszę poruszyć dwie sprawy, a mianowicie:

    1) Jeżeli kupujemy dany produkt wyprodukowany w Polsce przez zagraniczną firmę to i tak pomagamy naszej gospodarce, bo mimo to,że część kapitału może wypłynąć z kraju, to i tak w tej fabryce która jest własnością zagranicznej firmy pracują polscy pracownicy i dzięki nam mają szansę dalej pracować. Dostają wypłatę i kupują u nas, w Polsce przez co część pieniędzy idzie do kasy państwa itd. (takie zamknięte koło, które funkcjonuje dzięki nam bo wybraliśmy dany produkt)

    2) Z nabytego niedawno doświadczenia wiem, że najbardziej “polsko-produktodajnym” sklepem dyskontowym jest Biedronka, większość produktów które tam znajdziemy jest produkowana w Polsce, a duża część z nich ma na opakowaniu polską flagę z napisem “produkt polski”

    3) Również, jeżeli chodzi o dyskonty to dużo produktów pochodzenia polskiego znajdziemy w Netto i Tesco

    4)Najwięcej niepolskich produktów jest w Lidlu, tam wszystko jest z reguły niemieckie.

    5) ja mam prawie 100% pewność, że produkt jest z Polski wtedy gdy na opakowaniu przeczytam np.:
    Wyprodukowano dla “TESCO” (i tu adres siedziby) przez np. zakład przetworów “SORVIT GROUP” Kalisz.

    Powyższa sytuacja daje nam prawie 100% gwarancje że produkt powstał w Polsce

    PS. Gdy widzimy że produkst wyprodukowano dla TESCO Polska i adres siedziby firmy to oczywiście nie oznacza to że jest on polski. lecz gdy widzę, że jakiś zakład jest pod adresem w jakiejś nieznanej polskiej miejscowości to raczej tam był wyprodukowany, bo przecież np. LG nie będzie miała siedziby w Wąchocku…

  30. Tomasz napisał(a):

    Wedel, winiary, hortex czy to polskie firmy??
    Jak nie aczniemy unikać tych produktów (wyrobów)

  31. Lukasz napisał(a):

    Kolego ale bredzisz jak potluczony, fabryka LG w Mławie, a co to Mława ?? Podobnych przykładów 100 tysięcy. Ponadto 80% produktów spożywczych jest produkowanych w Polsce. Zastanów się co piszesz.

  32. ola napisał(a):

    kampania jest,a dowiedzialam sie o niej przez przypadek szukajac polskich produktow w necie.Polacy nie znaja polskich marek,zapytajcie sie w sondazu,wymienia max 10,tych najbardziej znanych,przede wszystkim powinno byc WYRAZNE oznaczenie,ze produkt jest polski,chetnie kupywalabym takie produkty,mimo ze jestem osoba,ktora raczej wszystko wie:)nie znam polskich marek.Juz dawno mialyby byc te oznaczenia,ale widac ze wszystko sie opoznia,wiadomo chodzi pewnie o duze pieniadze,bo firmy zagraniczne mialyby duzo konkurencje,prosze oznaczcie w koncu wszystkie nasze produkty,poki co kupuje polskie,bo sa naprawde dobre,np ryłko,mlekovita,hortex(nie jestem pewna czy to polski produkt)ziaja

Wpisz komentarz

Możesz także pobrać atom feed dla tych komentarzy.

XHTML:Możesz używać znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>